27. Nagrody Kulturalne im. Osamu Tezuki

Napisała - lipca 05, 2023

Jak w zeszłym roku, tak i w tym wracam do Was z wynikami rozdań prestiżowych nagród im. Osamu Tezuki. Dalej widzę trend niemówienia o mangowych nagrodach na naszym polskim poletku. A przecież są one swego rodzaju wyznacznikiem trendów, zwłaszcza dla czytelników bardziej wymagających i szukających czegoś więcej niż tylko prostych historii. Jedynie JPF przy okazji ogłoszenia wydania mangi Kazuo Umezza wspomniało o otrzymaniu przez niego nagrody specjalnej Asahi. Ale do rzeczy. 

Skład tegorocznego jury pozostał niezmienny w porównaniu do roku 2022. Dla przypomnienia jury składało się z Osamu Akimoto, Machiko Satonaki, Minami Takahashi, Yukiko Tomiyamy, Shoheia Chujo, Nobunagi Minami oraz Taro Yabe.


Nominowani do Nagrody Głównej

Wśród tegorocznych nominacji nie zabrakło zarówno niszowych twórców, mało znanych, jak i tych, którzy powoli przedzierają się do mainstreamu i jednego dużego gracza, który został już wydany niemal na całym świecie i doczekał się animowanej wersji swojej mangi. Ale do rzeczy, nominowani zostali:

  • Umi ga Hashiru End Roll autorstwa Johna Tarachine,
  • Onnanoko ga Iru Basho wa autorstwa Ebine Yamaji,
  • SPY x FAMILY autorstwa Tatusyi Endo,
  • Takopii no Genzai autorstwa Taizan 5,
  • Cesare: Il Creatore che ha distrutto autorstwa Fuyumi Soryo,
  • Tokyo Higoro autorstwa Taiyo Matsumoto,
  • Hirayasumi autorstwa Keigo Shinzo,
  • Yuria-sensei no Akai Ito autorstwa Kiwy Irie.

Fuyumi Soryo powinna być dobrze znana polskiemu czytelnikowi, dzięki wydaniu jej mangi Mars nakładem Wydawnictwa Waneko. Waneko zresztą też przyczyniło się do pojawienia się Tatsuyi Endo w Polsce, dzięki wydaniu jego flagowego tytułu SPY x FAMILY. Wersja anime dodatkowo powiększyła sukces mangi na całym świecie. W Polsce Waneko regularnie zleca dodruki tego międzynarodowego hitu.

Zwycięzcy 3 kategorii otrzymali statuetki wykonane z brązu oraz nagrody pieniężne (Nagroda Główna 2 miliony jenów, pozostali po 1 milionie jenów).


Zwycięzca Nagrody Głównej


Wbrew moim przewidywaniom wygrała Yuria-sensei no Akai Ito autorstwa Kiwy Irie. Jest to historia dość nietypowa i zbierająca bardzo różne opinie wśród czytelników. Wydaje mi się, że głównie przez poruszaną tematykę. Mało kto może się utożsamić z 50-letnią kobietą, której mąż nagle zostaje przykuty do łóżka, i którym decyduje się zajmować. Po drodze okazuje się, że małżonek skrywał niejedną tajemnicę: miał kochanka oraz dzieci z inną kobietą. To poświęcenie Yuri i przyjmowanie tych wszystkich niespodziewanych wiadomości jest cechą niezwykle denerwującą czytelnika, który zastanawia się kiedy nasza główna bohaterka w końcu pęknie i nie zgodzi się na wykorzystywanie swojej dobroci. 
Autorka natomiast tak mówi o swoim dziele: 
Nie ma potrzeby, aby być tak konserwatywnym. Uważam, że ludzie nie mają problemu, aby mieszkać z osobami niespokrewnionymi, bez znaczenia czy to z kobietą czy z mężczyzną, dopóki wszystkie strony się ze sobą dogadują.

Grafikę specjalnie wykonaną przez Irie z okazji wygrania nagrody możecie obejrzeć na stronie Asahi Shimbun.


Nagroda w kategorii "oryginalne wykonanie"

Tegoroczny zwycięzca o wiele bardziej do mnie przemawia aniżeli prace Natsuko Tanichugi z zeszłego. Jury uznało, że autobiograficzna manga autorstwa Gumpa Danchoutei Nichijo wyróżniła się na tyle mocno, aby ją nagrodzić. I w sumie wybór nie dziwi. Styl Gumpa zdecydowanie się wyróżnia i doskonale kontrastuje z ciężką tematyką: walką z rakiem. Nie jest to oczywiście żadna nowość w naszym kręgu kulturowym. Powstało mnóstwo filmów czy seriali, które traktują o osobach zaatakowanych przez raka. A znaliście wcześniej mangę, która zobrazowałaby nam perspektywę Japończyka? No to teraz mamy okazję poznać, bo ja też nie kojarzę podobnego dzieła.




Nagroda w kategorii "krótka historia"

Wśród krótkich historii króluje Ebine Yamaji, która zresztą była też nominowana do Nagrody Głównej, i jej zbiór historii Onnanoko ga Iru Basho wa. W środku znajduje się pięć historii dziewcząt żyjących w Arabii Saudyjskiej, Maroku, Indiach, Japonii i Afganistanie. Łatwo się domyślić, że autorka zwraca szczególną uwagą na nierówności społeczne, które w tych krajach szczególnie dotykają kobiety i dziewczęta. Bardzo ważna pozycja, zwłaszcza kontekście obecnych wydarzeń w Iranie i masowych protestów. I chociaż dla wielu temat przemocy wobec kobiet może być męczący, bo ciągle wraca jak bumerang, to należałoby się zastanowić, co można zrobić na własnym podwórku, aby nam wszystkim razem żyło się lepiej.




Nagroda specjalna

Kazuo Umezza chyba nie trzeba przedstawiać. Po sukcesie serii Junjiego Ito w Polsce, wielu fanów horrorów wręcz prosiło JPF o sięgnięcie też po innych twórców. W tym roku w końcu doczekaliśmy publikacji Dryfującej Klasy od Umezza właśnie. JPF na szczęście nie przeoczył ogromnych wieści z Japonii i zaznaczał, że 86-letni mangaka zdobył prestiżową Nagrodę Specjalną za całokształt twórczości oraz publikację Zoku-Shingo: Chiisana Robotto Shingo Bijutsukan sequelu do Watashi wa Shingo, który ukazał się 36 lat po publikacji pierwszej części. Bardzo to dobry zbieg okoliczności, że właśnie w tym roku Umezz debiutuje na polskim rynku.




Myśli końcowe

Jak w zeszłym roku, tak i w tym wciąż obserwujemy trend, w którym wygrywają twórcy i dzieła mniej znane. Widok Tatsuyi Endo nie dziwi, jednak jego sukces jest już na tyle ogromny, że (nie ujmując niczego twórcy) marnotrawstwem byłoby przyznawanie mu Nagrody Głównej. Z drugiej strony, ja osobiście obstawiałam Johna Tarachine na zwycięzcę razem z jego Umi ga Hashiru End Roll. Historia staruszki, która po śmierci męża decyduje się na wstąpienie w Uniwersytet Sztuki. Można powiedzieć, że kobieta odkrywa siebie na nowo, uświadamiając sobie, że to kręcenie filmów jest jej ogromną miłością, a nie samo oglądanie ich. Oczywiście, uważam, że wygrana Kiwy Irie jest jak najbardziej zasłużona i wskazuje ciekawe pozycje, które mogą dotyczyć starszych czytelników. Tak jak wspominałam, to stąd mogą pojawiać się te przeróżne reakcje na tą wygraną. W dalszym ciągu gro odbiorców mang to osoby młode, które nijak mogą się utożsamić z problemami przedstawionymi w Yuri czy chociażby Umi ga Hashiru. Nie, żebym ja dobijając dopiero do trzydziestki mogła zrozumieć rozterki 50-latki, jednak przy odrobinie dobrej wiary i empatii, człowiek zaczyna się zastanawiać "A co ja bym zrobiła, gdyby mój partner został przykuty do łóżka?". I z tymi właśnie myślami Was zostawiam. Wyciągajcie własne wnioski i zastanawiajcie się jakie uczucia wywołują w Was powyższe mangi. Warto mieć własne zdanie.


Żródła:


Podobne teksty

0 Komentarz(y)