Mangowe podsumowanie 2022

Napisała - stycznia 09, 2023

Tegoroczne zestawienie nieco zmieniłam w porównaniu do zeszłorocznego. Jeżeli chodzi o zestawienie wydawców to odeszłam od wyboru najlepszego. Większość wydawców radziła sobie całkiem nieźle w 2022 roku i ciężko byłoby wybrać niekwestionowanego zwycięzcę. Zestawienie najlepszym premier również zmieniło formę. Poza mangami, które kupiłam znajdują się też te, które pominęłam w swoich zakupach, a które zdecydowanie zasługują na znalezienie się w topce. To samo tyczy się wyróżnień i rozczarowań. Pamiętajcie, że te zestawienia to tylko i wyłącznie moje odczucia i opinie, nie są one w żaden sposób obiektywne. Wasze zestawienie i odczucia mogą być zupełnie inne niż moje i chętnie przeczytam, co dla Was było topową premierą, które wydawnictwo radziło sobie najlepiej i jakie tytuły wpisalibyście na swoją listę życzeń. Mam nadzieję, że rok 2023 przyniesie nam mniej opóźnień i równie dużo dobrych nowości.


Topka wydawnictw

W zeszłym roku robiłam typową listę od najlepiej radzącego sobie wydawnictwa do tego najgorzej. W tym roku odchodzę od tej formy klasyfikacji, bo po prostu ciężko byłoby wybrać najlepsze. Jest kilku wydawców, którzy w tym roku radzili sobie bardzo dobrze, przeciętnie i słabo. Najlepsza tym razem będzie forma opisowa.

Studio JG

W mijającym roku JG w dalszym ciągu dominowało w ilości premier. Wydawnictwo konsekwentnie dąży do poszerzania oferty. Mieliśmy shoneny, szojki, horrory, pikantniejszy tytuł i nawet joseikę. Było w czym wybierać i każdego na pewno zadowolili. Do tego strategia marketingowa tylko zachęca do zakupów: dwa duże Festiwale Mangowe, które już na stałe wpisały się do mangowego kalendarza, mniejsza akcja promocyjna Lato z Mangą, różne dodatki do każdego tomu każdej serii. JG jest też wydawnictwem, które najbardziej stara się utrzymywać kontakt z czytelnikiem. Przy okazji Festiwali mogliśmy obejrzeć Panele z tłumaczami. Na Instagramie i TikToku organizują zabawy Wyzwania z mangą, które szczególnie mocno angażują społeczność mangowców. Największą bolączką były wieczne obsuwy, które rozpoczęły się dokładnie w styczniu i trwały niezmiennie do końca roku. 2022 był przede wszystkim zwolnieniem tempa, nie tylko zresztą dla JG, głównie przez zmieniających się opiekunów w agencjach. Nie uświadczyliśmy nowych mang w twardych oprawach (jedynie bieżące jak Zapiski Zielarki czy Opowieści Panny Młodej) ani nowych artbooków.

Waneko 

Wanekoty to chcąc nie chcąc wydawnictwo, które jest najbardziej toporne. Dosłownie we wszystkim. Patrząc na nich ma się wrażenie, że jako firma mentalnie zatrzymali się w latach 2000. Przede wszystkim ich marketing nie istnieje. W 2022 mieli jedną fajniejszą akcję we współpracy z Vansem, ale czy to miało realne przełożenie na wyższą sprzedaż? Nie zachęcają też niczym, żeby kupować na bieżąco ich tytuły. Dodatki jeśli już są to tylko do wybranych serii i to nie do wszystkich tomów. 2022 był ich najsłabszym rokiem pod względem premier, w dodatku lwia części nowości od nich to średniaki. Obserwowaliśmy ogromne spowolnienie w ilości wydanych nowości, a także ciągłe przesunięcia i finalnie usunięcie zapowiedzi z ich terminarza. Jedyną mocną stroną jest niezmienna terminowość, jeżeli zdarzały się obsuwy premier to maksymalnie kilkudniowe. Akcja dodruków Black Lagoon pod koniec roku niemal okazała się klapą i zebrała liczne słowa krytyki. Słusznie krytykowane są też ich projekty okładek, które często gęsto po prostu są brzydkie, a liternictwo przestarzałe. 

JPF

2021 JPF kończył z wpadką na swoich social mediach, zbierając falę krytyki. Na szczęście w 2022 było widać zmianę i poprawę. Posty w końcu są pozbawione emocjonalnego wydźwięku, jest pełna profeska. Kilkukrotnie przypominają o datach zamknięcia przedsprzedaży ich limitowanych twardych opraw. Pod koniec roku wrócili też na Instagrama. 2022 był z pewnością rokiem JPF-u: topowe premiery. Przede wszystkim Tsubasa, który zainicjował powrót sportówek na polski rynek, długo wyczekiwane Inital D, ogromne zaskoczenie w postaci City Huntera, a na dokładkę masa zapowiedzi na 2023, w tym m.in. długo wyczekiwana Dryfująca Klasa Umezza. Chociaż JPF zaliczał drobne obsuwy to informował na bieżąco, co się dzieje, w jakiej kolejności będą dystrybuowane nowości, które w zbieżnych terminach miały premierę. Naprawdę trzeba by było mieć dużo złej woli, żeby nie zauważyć podniesienia jakości relacji z klientami w porównaniu z rokiem 2021. JPF przez niemal cały rok zbierał też pochwały pod postami z informacją o dodrukach, które choć pojawiały się w małych nakładach to rozchodziły się jak świeże bułeczki.

Kotori

Dalej pozostaje małym wydawnictwem, ale pod względem jakości wydań nie ustępują ani doświadczonemu JPF-owi, ani ogromnemu SJG. Widać, że trzymają się korzeni - lwia część ich nowości to mangi spod znaku miłości między chłopcami. A z drugiej strony widać, że ich próba pójścia w edycje limitowane z oldschoolowymi mangami i klasykami chwyciła. Ten rok przyniósł reedycję Miecza Nieśmiertelnego i najnowszą mangę od Inio Asano. To, co mnie najbardziej ucieszyło to próba wyjścia do starszych czytelniczek z ich uroczą joseiką Sól z pieprzem i pudding. Kotori w wywiadach wspominało, że chcą też wydawać mangi, które choć mogą okazać się mniejszym hitem sprzedażowym, to sami chętnie by przeczytali - ich oferta pokazuje, że tej dewizy się trzymają.

Hanami

Nasz mangowy outsider niezmiennie pozostaje outsiderem wydając mangi ambitniejsze i celując jednak w grupę komiksiarzy. Widać to mocno, zwłaszcza, że Radosław Bolałek często udziela się na fejsbukowych grupach komiksiarskich. Otrzymaliśmy dwie premiery w tym roku, czyli Samotny Wilk i Szczenię oraz Szczyt Bogów. Z Wilkiem Hanami weszło w grono wydawców, którzy przywrócili do życia serie niedokończone lub niedostępne już z różnych względów na naszym rynku. W międzyczasie powrócił długo wyczekiwany Solanin z limitowanym dodrukiem. Niestety, mieliśmy też ostrą podwyżkę ceny okładkowej za tom. Tym samym mangi Hanami wypadały najdrożej w porównaniu do konkurencji.

Dango

Rok otwierało z przesunięciami premier. Wysyłka zamówień z Black Friday 2021 przeciągnęła się aż do końcówki stycznia 2022. Fajnie było widzieć wyciągnięte wnioski, bo Dango wycofało się z tej formy promocji, ale za to niemal przez cały rok klienci mogli skorzystać czy to z promocji letniej, na rocznicę wydawnictwa czy zimowej. Niestety, w mijającym roku otrzymaliśmy tylko nowości spod znaku Boys Love. Na szczęście zapowiedzi na 2023 to jeden tytuł Girls Love i lekki erotyk dla młodych kobiet, czyli dalsze poszerzanie oferty. Pod koniec roku otrzymaliśmy informację o wycofaniu nierentownych serii i przeniesienie ich na wyprzedaż. 

Akuma

Nasz rodzynek pośród wydawców. Akuma pokazała, że ma apetyt na więcej sięgając w minionym roku po serię Świat na opak. Do tej pory brali się tylko za jednotomówki, a tutaj widać, że chcą sięgać dalej i rozwijać się coraz mocniej. Końcówka roku przyniosła też od nich kalendarz adwentowy z cotygodniowymi zapowiedziami nowości na 2023. Wśród nich była taka petarda jak słynne Metamorphosis, które jest swoistym memem wśród mangowców. Niesłusznie zebrali też słowa krytyki za zapowiedź pierwszego tytułu boys love. Jak sami mówili, będą poszerzać ofertę o różne erotyki i tytuły oscylujące wokół miłości zarówno tej między chłopcami jak i dziewczętami.

Top premiery

2022 przyniósł nam tyle dobrych nowości, że naprawdę ciężko było mi wybrać niekwestionowanego zwycięzcę. Dlatego zamiast tworzyć podium wybrałam mangi, które po prostu były bardzo dobrymi premierami.

   

Wyróżnienia

Nie były to tak topowe premiery, bardzo długo wyczekiwane przez fanów lub zaskoczenia, ale wciąż poniższe mangi zasługują na uwagę czytelników. Wśród nich zamieszczam także powieść na podstawie mangi Ona i jej kot.


Rozczarowania

Niestety jedno wydawnictwo wyjątkowo przodowało w doborze średnich/słabych pozycji. O ile jestem zdania, że wszystko znajdzie swoją klientelę, o tyle do tej pory widzieliśmy próby zadowolenia niemal każdego rodzaju czytelnika. A w tym roku klops. Niezmiennie czekam na ecchi, które będą też ukłonem do czytelniczek (bo uwaga, kontrowersyjny fakt: babki też czytają erotyki). I niestety, ale słaba LN-ka otwierająca nową serię Powieści.


Kolekcja w liczbach

Miniony rok był obfity w zakupy. W porównaniu do 2021 kupiłam aż o 51 tomów więcej, tym samym moja kolekcja powiększyła się o aż 124 tomy. W dalszym ciągu niekwestionowanym liderem jest u mnie JG. 2022 przyniósł ze sobą pierwsze zakupy u Dango i Akumy.

🥇 Studio JG - 43 tomy
🥈 Waneko - 34 tomy
🥉 JPF - 30 tomów
4. Kotori - 9 tomów
5. Hanami - 5 tomów
6. Dango - 2 tomy
7. Akuma - 1 tom

Wydawnicza lista życzeń na 2023

Po prawdzie to chętnie zobaczyłabym kolejne reedycje i powroty dawno wydanych u nas mang, a niedostępnych już z różnych względów. Szczerze mówiąc nie nastawiam się też na to, żeby koniecznie poniższe mangi zostały wydane. Jednak lubię być pozytywnie zaskakiwana przez naszych wydawców. A tymczasem, poza tytułami, które wymieniałam w zeszłym roku, a których nie doczekaliśmy się w polskiej wersji językowej dodałabym jeszcze kolejne, czyli:

Otona ni Nattemo od Takako Shimury | seria wychodząca | 8 tomów | JOSEI

Zacznę z grubej rury, czyli gatunek bardzo niszowy i bardzo niewdzięczny dla wydawców - josei. Shimura znana z takich dzieł jak Hourou Musuko czy Aoi Hana (oba otrzymały swoją adaptację anime) już nie raz udowodniła, że lubi poruszać trudniejsze tematy. Nie inaczej jest z tą joseiką. Już sam tytuł wskazuje, że mimo bycia dorosłym... można podjąć decyzje, które będą postrzegane przez społeczeństwo jako złe. Mimo bycia dorosłym poniosą emocje i zachowanie będzie nierozsądne. Nasz rynek ma raczej tendencję do lubienia mang niosących lżejszy ładunek emocjonalny, ale pomarzyć o wydaniu akurat tego zawsze można.

Game: Suit no Sukima od Mai Nishikaty | seria wychodząca | 5 tomów | JOSEI

Pikantna dżosejka, która w 2022 miała premierę na rynku anglojęzycznym za sprawą Seven Seas i ich imprintu Steamship. Niech was nie zwiodą też liczne głosy o głównym bohaterze, który jest nieco przemocowy. Narzekałam na to przy HapiMari od JG, jednak tutaj autorka zbudowała główną bohaterkę tak, że potrafi postawić granice i jest szczera ze swoimi uczuciami. Co tu dużo mówić, to właśnie ona skradła moje serce. Osobiście chętnie ujrzałabym ten tytuł u JG w ich imprincie Osiem Macek.

Oukoku Monogatari od Asumiko Nakamury | seria wychodząca | 4 tomy | SEINEN

Dziwię się, że najnowsza praca Nakamury jeszcze nie doczekała się polskiej wersji językowej. Autorka znana przede wszystkim z prac oscylujących wokół tematu miłości między chłopcami tym razem sięgnęła po nieco inną tematykę. Oukoku ma klimat fantasy z elementami historycznymi. Do tego dodajmy dobrze nam znane motywy jak książę i żebrak czy król i sługa, ale podane oczywiście w stylu Nakamury.


Sousou no Frieren od Tsukasy Abe i Kanehito Yamady | seria wychodząca | 9 tomów
SHOUNEN

Zwycięzca na 25. Nagrodach Kulturalnych im. Osamu Tezuki (2021) w kategorii debiutanta. Nie oszukujmy się, jest to jedna z bardziej prestiżowych nagród, która często otwiera drzwi do ogólnoświatowego sukcesu. Aż dziw bierze, że jeszcze żadne polskie wydawnictwo nie zainteresowało się tą mangą. Shonen w świecie fantasy, ale jednak z nutką zadumy nad przemijającym czasem i wspomnieniami, które tworzyło się wspólnie z przyjaciółmi. 

Kowloon Generic Romance od Jun Mayazuki | seria wychodząca | 8 tomów | SEINEN

W tym roku powinniśmy doczekać się końca serii Po Deszczu na naszym rynku, co otworzy furtkę dla kolejnych serii od Mayazuki. Oczywiście, bez zaskoczeń nowe dzieło autorki to również romans. Myślę, że tak czy tak miejsce dla Kowloon powinno się znaleźć, zwłaszcza, że autorka podbiła już serca czytelników w Polsce.



Mangi Shuzo Oshimiego

Dalej zachodzę w głowę czemu w Polsce ciągle nie wydano żadnej pracy tego autora. Powinniśmy go kojarzyć głównie z Aku no Hana, które otrzymało swoją adaptację anime. Jednak takie serie jak Chi no Wadachi, Happiness czy najnowsze Okaeri Alice robią furorę na rynku anglojęzycznym. W zeszłym roku wspominałam o jego jednotomówce Shino-chan wa Jibun no Namae ga Ienai, a które wydaje się lepszym wyborem pod względem fabularnym niż taka Komi-san.


Mangi Osamu Tezuki

2022 był obfity w reedycje i piękne wydania oldschoolowych serii (głównie JPF), a jednak nie przyniósł ze sobą ani jednej pracy Tezuki. Bóg mangi ma na swoim koncie naprawdę pokaźną liczbę mangi aż się prosi o wydanie kolejnych. Osobiście mam nadzieję, że to nie Waneko będzie trzymało stery nad Tezuką. Ich podejście do Do Adolfów, Ayako i MW dobitnie pokazuje, że chcieli tylko odhaczyć tego twórcę w swoim portfolio nie dając mu ani należytej edycji ani promocji w naszym kraju.


Chi.: Chikyuu no Undou ni Tsuite od Uoto | seria krótka | 8 tomów | SEINEN

Totalnie bujam teraz w obłokach, jednak mocno się zdziwię, jeśli żaden polski wydawca nie będzie miał tej mangi na oku. Historia, która otrzymała główną nagrodę na 26. Rozdaniach Nagród im. Osamu Tezuki (2022), a opowiada po prostu o Koperniku (a my wprost uwielbiamy polskie motywy w filmach/serialach/grach/i mangach także). Smaczku dodaje zapowiedziana seria anime na podstawie tejże mangi.

Sunny od Taiyo Matsumoto | seria krótka | 6 tomów | SEINEN

Jeśli nie kojarzycie ani tego tytułu ani nazwiska to nic nie szkodzi. Może Tekkon Kinkreet powie wam troszkę więcej. Chociaż i Tekkonem bym nie pogardziła. Twórca, który również już dawno powinien zadebiutować na naszym rynku. Sunny zwyciężyło w ogólnej kategorii 61. Nagród Mangowych Shogakukan (2016 rok, ang. Shogakukan Manga Award), a także otrzymało wyróżnienie na 20. Festiwalu Japońskich Mediów Kreatywnych (2017 rok, ang. Japan Media Art Festival), więc wydanie tej bądź co bądź krótkiej historii wydaje się tylko kwestią czasu.


Nie przedłużając już tej listy dodam tylko, że chciałabym zostać totalnie zaskoczoną przez wydawców. Świetnie byłoby zobaczyć w końcu więcej yuri. I nie mam na myśli typowych szkolnych romansów lub po prostu przyjaźni między dwoma dziewczynami. Ta nisza prosi się o zapełnienie i mam nadzieję, że ktokolwiek się nią zainteresuje to zaopiekuje się tym tematem dobrze i nie pogrzebie go na zawsze. Show Higashiyama może być dobrym wyborem. Jeśli chodzi o joseiki to dalej czekam na Ericę Sakurazawę, którą wymieniałam w zeszłym roku. Wydanie Akiko Higashimury daje pewne nadzieje, na kolejne nazwiska jak Erisawa Seiko czy totalnie nowa autorka Tina Yamashina 

Podobne teksty

0 Komentarz(y)